Kolejny rok nauki gruzińskiego, ormiańskiego i azerbejdżańskiego za nami. Za nami, ponieważ ja też uczę się tych wszystkich trzech języków. A dzisiaj, jak na początek roku przystało, podzielę się z Tobą moim TOP5 – tym, co pomaga w nauce gruzińskiego, ormiańskiego i azerbejdżańskiego i tym, co najbardziej sprawdziło mi się w 2025 roku.
Dla przypomnienia – obecnie każdego z tych języków uczę się również z nauczycielkami, czyli naszymi wspaniałymi lektorkami z Języków Kaukazu. Każdego na innym poziomie, ale dzisiaj opisane sposoby na płynną naukę sprawdzają mi się we wszystkich trzech, bez względu na poziom zaawansowania.
To zaczynamy moją listę, co pomaga w nauce gruzińskiego, ormiańskiego i azerbejdżańskiego.
Odcinka możesz też posłuchać na Spotify, Apple Podcast lub w innej aplikacji podcastowej oraz na naszym YouTube.
Ustalenie priorytetów w nauce własnej
Uczę się z nauczycielami, ale nie zmienia to faktu, że większość nauki odbywa się jednak poza zajęciami lub pomiędzy zajęciami. Utrwalanie, powtarzanie, robienie ćwiczeń, słuchanie – to to, co pomaga w nauce. To są wszystkie rzeczy, które jeśli tylko masz czas, warto robić pomiędzy lekcjami. Nawet jeśli masz zajęcia kilka razy w tygodniu.
To, co pomaga w nauce i znacznie ją przyspiesza, to ustalenie priorytetów odnośnie tego, co robisz pomiędzy zajęciami. Testowałam różne podejścia w tym roku i najbardziej sprawdza mi się zasada: najpierw robię pracę domową.
Zanim powiem sobie, że zajrzę do innych materiałów, posłucham podcastu i czy obejrzę kawałek serialu mówiąc sobie, że to przecież jest nauka, zaczynam od pracy domowej.
Jeśli nie mam zrobionej przynajmniej częściowo pracy domowej, nie siadam do innych form utrwalania. Testowałam to i jako uczeń i jako nauczyciel i wniosek jest jeden: dobrze dobrana praca domowa pozwala utrwalić to, co obecnie przerabiasz na zajęciach. Wzmacnia Twoją wiedzę, pomaga powtórzyć słownictwo.
Jeśli cały Twój czas na naukę między zajęciami zostanie spożytkowany na przypadkowy serial lub filmik na YouTube (nawet z ciekawymi słówkami) to progres w Twojej nauce nie przyjdzie tak szybko.
Oczywiście czasami pracą domowa może być właśnie posłuchanie podcastu, obejrzenie kawałka serialu czy posłuchanie piosenki. Takie parce domowe dostajecie czasami też w Językach Kaukazu na naszych kursach grupowych i indywidualnych. To, co pomaga w nauce gruzińskiego, ormiańskiego i azerbejdżańskiego – zdecydowanie pomaga – to ustawienie priorytetu na pracę domową. Może nudne, ale prawdziwe.
A jak jesteśmy przy kursach na żywo z nauczycielem, to jeśli w 2026 roku chcesz nauczyć się gruzińskiego, ormiańskiego lub azerbejdżańskiego w małej grupie i pod okiem nauczyciela na jezykikaukazu.pl czekają na Ciebie nowe terminy kursów!
Szybkie powtórki jako alternatywa do zanurzenia się w języku
Zanurzenie w języku, czyli imersja językowa, to metoda uczenia się, w którym otaczasz się językiem wszędzie, we wszystkich sytuacjach życiowych. Na przykład zmieniasz język w telefonie na ormiański czy w rodzinie dwujęzycznej używacie przez cały weekend języka, którego się uczysz, robisz wszystkie notatki w tym języku. Przez ostatnie parę lat robi furorę na blogach tzw. coachów językowych.
Teraz być może narażę się wielu osobom, ale zaryzykuję. Nie jestem fanką tej metody w językach dość oddalonych od tych, które znamy. A dla większości z nas języki z Kaukazu właśnie takie są. Imersja może się sprawdzać z językami kaukaskimi, ale w bardzo określonych sytuacjach (testowałam to też). Jeśli dacie nam znać w komentarzach, to nagramy osobny odcinek na ten temat.
To, co pomaga w nauce naszych języków – zamiast imersji – to regularne, szybkie powtórki. O koncepcie opowiadałam Wam w 49 odcinku podcastu. W skrócie, są to krótkie zadania, często bez wyciągania książek, w dużej mierze bazujące na tym, co już znasz. Nasi słuchacze szybkie powtórki robią w drodze do pracy, stojąc w kolejce, podczas spaceru czy zmywania.
Przez większość roku robiłam takie mini zadania, wiem, że część z Was też i czuję, że faktycznie pomogło mi to w nabraniu płynności w tym, co już wiem z ormiańskiego, azerbejdżańskiego czy gruzińskiego.
Takie szybkie powtórki wysyłaliśmy Wam tez przez pół roku w newsletterze. I teraz czas na małe ogłoszenie. Postanowiliśmy przenieść szybką cotygodniową powtórkę do podcastu. Raz w tygodniu zamiast newslettera będzie się pojawiał krótki odcinek z powtórką oraz z informacją, co ja dokładnie robię w jej ramach w azerbejdżańskim, ormiańskim i gruzińskim. I w ten sposób, zmierzam do drugiego ogłoszenia – postanowiliśmy zawiesić newsletter. Nasze środowe odcinki będą takim mini newsletterem w podcaście. Robimy eksperyment i jestem ciekawa Waszych wrażeń po kilku tygodniach.
Zatem druga rzecz, która mi bardzo pomaga w nauce gruzińskiego, ormiańskiego i azerbejdżańskiego to szybkie powtórki.
Przestałam obserwować konta z ciekawostkami o językach
Dokładnie, odsubskrybowałam, przestałam scrollować takie konta z ormiańskiego, gruzińskiego i azerbejdżańskiego. Zazwyczaj na takich kontach są listy słówek, kilka lub kilkanaście zwrotów, czasami jakieś mini scenki.
Zauważyłam, że takie treści bardzo mnie rozpraszają i pogłębiają moje poczucie, że się uczę niby sporo – a dokładniej poświęcam czas na patrzenie na takie treści – a efektów niezbyt widać. Wiesz dlaczego?
Od samego obejrzenia rolki z 6 zwrotami nie nauczysz się ich i nie zaczniesz ich używać w Twoich wypowiedziach. Do tego potrzeba faktycznej nauki. Swoją drogą na naukę z darmowymi treściami w internecie też są dobrze działające metody i jeśli chcielibyście odcinek podcastu o tym, co faktycznie pomaga w nauce z postów i vlogów, to też dajcie znać. Nagramy, ponieważ mam na to w pełni sprawdzony, działający sposób. Powiem tylko, że nie jest to przypadkowe scrollowanie. Dlatego ja już nie obserwuję takich treści w Internecie.
Wróciłam do ręcznego przepisywania notatek
O tym, jak ważne i pomocne jest pisanie ręczne już wielokrotnie mówiliśmy w tym podcaście. W każdym z naszych języków: w ormiańskim, w gruzińskim i w azerbejdżańskim to zdecydowanie pomaga w nauce słówek, ale też w mówieniu oraz w rozumieniu ze słuchu.
W jakimś stopniu ja cały czas zapisywałam ręcznie słowa, ale… Wróciłam do mojego 3-stopniowego systemu. Jeśli sobie teraz myślisz, Joanna, kto ma na to czas? To już odpowiadam. Każdy z tych kroków to element mojej powtórki w tygodniu (lub raz na 2 tygodnie jak nie mam czasu).
Pierwszy krok to robię ręcznie notatki w czasie lekcji lub sesji nauki (jeśli uczysz się samodzielnie). To są takie notatki na brudno.
Krok drugi to przepisanie tych notatek do zeszytu – nowych słówek, odmienionego czasownika. To się staram robić między lekcjami lub do 2 lekcji. Przy okazji widzę, czy mam jakieś pytania z ostatniej lekcji.
Krok trzeci to coś, co dodałam w tym roku. Przeglądanie notatek sprzed kilku miesięcy i sprawdzanie, co już umiem. Ja wiem, że istnieją apki do fiszek, ale tam tylko klikasz palcem. I to daje znacznie mniej efektów. Moje objawienie nadeszło podczas porządków w szafce, kiedy się zorientowałam, że mam 5 zeszytów ze słówkami do gruzińskiego i nie wiem, czy mogę je wyrzucić, czy może czegoś się tam jeszcze nie nauczyłam.
Dlatego w ramach jednej z powtórek wracam do tych staroci i przeglądam na przykład stronę za jednym posiedzeniem. Nie tylko mogę zauważyć postęp, ale i uzupełnić ewentualne braki. To bardzo mi pomaga w regularnej nauce, bo nie da się wszystkiego nauczyć na zawsze. Nieużywane słowa i zwroty, po prostu gdzieś się nam gubią. A ich regularne powtarzanie pomaga w utrzymaniu ich względnie niedaleko w odmętach pamięci.
Zapisywanie ręczne wplatamy też często w nasze kursy, kiedy w ramach powtórki macie zapisać ze słuchu określone zdania (i czasami przetłumaczyć) albo zapisać odpowiedzi podczas ćwiczeń na słuchanie. Wiemy, że to coś, co pomaga w nauce również Wam.
Robienie własnych mini ćwiczeń
Nie trzeba być metodykiem czy trenerem i szkoleniowcem jak ja, by korzystać z tej metody. Kluczem jest tutaj słowo mini – malutki. Nie wiem, jakbyśmy próbowali, my – nauczyciele i autorzy podręczników – nie wymyślimy ćwiczeń na wszelkie możliwe potrzeby językowe naszych słuchaczy.
Na naszych kursach regularnie pytamy wprost – co jest największą trudnością lub które słowa są najtrudniejsze do zapamiętania. I projektujemy pod to dodatkowe ćwiczenia. I jak uczę dorosłych już prawie dwie dekady, tak co semestr ktoś mnie zaskoczy trochę inną potrzebą. Co mnie zawsze cieszy, bo to motywacja do pokazania danego tematu w jeszcze innym ujęciu. Między innymi dlatego macie w naszym podręczniku do gruzińskiego tak dużo ćwiczeń w każdym rozdziale, a będzie jeszcze więcej, ponieważ jesteśmy w połowie pisania zeszytu ćwiczeń. A w kursie we własnym tempie do gruzińskiego dostępnym na naszej stronie jest ich jeszcze więcej, a dochodzą cały czas nowe, w tym te na samodzielne ćwiczenie mówienia.
Wracając do tego, co mi pomogło w 2025 toku to właśnie i robienie mini ćwiczeń (szybkich, często interaktywnych), jak i tworzenie ich samodzielnie. Ty też możesz takie zrobić, na przykład dzisiaj wypisz 5 słów w języku, którego się uczysz. A jutro dopisz do nich polskie odpowiedniki. Wersja dla osób na trochę bardziej zaawansowanym poziomie – dopisz do nich definicje w języku, którego się uczysz.
Czasami takie proste ćwiczenia, do 5 minut, pojawiają się w naszych sposobach na szybkie powtórki. Dlatego jeśli nie masz pomysłu na własne, to słuchaj naszej nowej podcastowej serii i dostaniesz od nas gotowce.
U mnie to olśnienie, że własne ćwiczenia pomagają, pojawiło się w pracy. Poza uczeniem Was gruzińskiego i wszystkich innych obowiązków wynikających z bycia właścicielką Języków Kaukazu, zajmuję się również w naszym Centrum, fizycznym tworzeniem ćwiczeń interaktywnych i pomocy wizualnych. Stworzyłam już setki takich ćwiczeń na gruziński i znam narzędzia, których do tego używamy. Dlatego często na ormiański i azerbejdżański wraz z naszymi lektorkami ustalamy, jakie ćwiczenia interaktywne i wizualne mają być dla Was zrobione i je szykuję. Oczywiście zanim do Was trafią, przechodzą korektę i weryfikację merytoryczno-językową.
Wiesz, co zauważyłam po zrobieniu kilkunastu takich ćwiczeń dla Was? Odkryłam, że nawet lepiej powtórzyłam dane słowa czy temat niż jakbym zrobiła gotowe ćwiczenie. Robienie własnych ćwiczeń to zdecydowanie to, co pomaga w nauce języków kaukaskich.
Takie to moje TOP 5 sposobów, rzeczy, które realnie pomogły mi w nauce w 2025 roku. Ich ułożenie też nie jest przypadkowe. Ułożyłam je od rzeczy, które w pierwszej kolejności warto wprowadzić do Twojej rutyny nauki gruzińskiego, ormiańskiego lub azerbejdżańskiego. Wszystkich jednocześnie się nie da.
Ciekawa jestem, czy któryś z moich sposobów na to, co pomaga w nauce przypadł Ci najbardziej do gustu? A może się z jakimś nie zgadzasz? Daj znać w komentarzach pod podcastem w aplikacji podcastowej lub na YouTube.
I na koniec zapraszam Cię oczywiście do nauki z nami na kursach na żywo lub korzystając z naszych materiałów do nauki samodzielnej.
