Blog
Mar 07

Biliki, czyli Twoja ścieżka do gruzińskiego

Serię recenzji podręczników do nauki zaczynam od Biliki, ponieważ jest to książka bardzo mi bliska. Pierwszy raz otworzyłam ją w 2007 roku i od tamtego czasu się z nią nie rozstaję, więc już na wskroś znam jej wady i zalety. Niektórym znana również jako „Georgian Language for English Speakers”.

Biliki po gruzińsku oznacza ścieżkę, dróżkę, np. leśną. I takie założenie przyświecało jej autorce – by stworzyć serię materiałów do gruzińskiego, która przeprowadzi nas od A1 do C2. W czasie premiery, już ponad 8 lat temu, była jednym z pierwszych podręczników do nauki gruzińskiego, skonstruowanych w sposób „zachodni”. Oznacza to, że jest podobna do książek do angielskiego czy niemieckiego.

Jej założeniem jest nauczenie obcokrajowców języka poprzez komunikację, nie wykuwanie na pamięć skomplikowanych form gramatycznych. Autorka książki, Nana Szawtwaladze, to filolog, wykładowca akademicki z ponad 30-letnim doświadczeniem w nauce gruzińskiego jako języka obcego, która prowadzi też swoją szkołę językową w Tbilisi (o tym w innym materiale).

Po kilku latach cała seria obrosła w liczne dodatki: zeszyty ćwiczeń, książkę z czytankami i płyty. Obecnie na rynku dostępne są dwie części: Biliki 1 i Biliki 2. W napięciu czekamy na część trzecią, ale termin jej premiery był już minimum 3 razy przekładany. Zgodnie z ostatnimi zapowiedziami ma się pojawić wiosną 2015.

Książki można kupić na razie w Gruzji, na pewno są w kawiarni Prosperos przy Rustaweli (jest opcja zamówienia przez stronę kawiarni z wysyłką). Można również napisać do szkoły założonej przez Nanę Szawtwaladze (www.lsgeorgia.com) i zapytać o aktualne możliwości wysyłki materiałów.

Książka ma jednak nie tylko zalety, lista wad jest równie długa. Dlatego decyzję pozostawiam Wam.

biliki

Zacznijmy optymistycznie, od zalet:

  1. Jest dostępna w Gruzji

Jak wspomniałam wcześniej, Biliki można kupić w Prosperos. Jeszcze nie widziałam, żeby jakiś części serii nie było aktualnie na półce. Można ją również kupić bezpośrednio do szkoły – umówić się na spotkanie w mieście lub poprosić o wysyłkę. W odróżnieniu od innych książek można to uznać za stałą sprzedaż.

  1. Wprowadza zagadnienia gramatyczne powoli i ma tabele czasowników na końcu

Biliki powoli wprowadza nas w gramatykę gruzińską. Czasy są wprowadzane systematycznie i nie jesteśmy rzucani na głęboką wodę z tysiącami form czasownika, nie wiedząc, skąd się one właściwie wzięły. Podobnie przypadki czy sufiksy poznajemy stopniowo i ćwiczymy je zanim pojawią się następne.

Co ważne, na końcu każdego z podręczników znajduje się tabela czasowników oraz odmiany przez przypadki. Nie jest to wprawdzie forma idealna, szczególnie jak ktoś już osiągnął poziom A2 i stara się zrozumieć gramatykę. Ale jest to jedna z najlepszych tabel czasowników gruzińskich i odmiany przez przypadki, jakie są obecnie dostępne.

  1. Jest częścią większej serii

Biliki, w odróżnieniu od innych dostępnych podręczników, nie zostawia nas na poziomie A1 ani nie wrzuca nas od razu na trudne formy gramatyczne i tysiące nowych słów. Jeśli przejdziemy przez całą część 1 (która daje nam poziom A2+), mamy jeszcze 16 rozdziałów części drugiej. Do tego możemy kupić dodatkowe ćwiczenia i czytanki, by powtarzać wyuczone słowa i formy gramatyczne.

  1. Do książki załączona jest płyta

Niby oczywiste, ale nie wszystkie książki do nauki języków Kaukazu mają nagrania. Nie wszystkie wprawdzie są idealnej jakości, ale mają podstawową zaletę – są dołączone do książki. Czyli nie musimy za nie osobno płacić.

  1. Jest podzielona na działy tematyczne i w porównaniu z innymi ma dużo ćwiczeń

Każdy rozdział Biliki to osobny temat leksykalny i gramatyczny. W każdym rozdziale mamy minimum 10 ćwiczeń o różnym poziomie trudności, od czasu do czasu pojawiają się też ćwiczenia na słuchanie.

  1. Umożliwia nam weryfikację wiedzy – są testy

Każda książka jest podzielona na części po 4 rozdziały. Dlatego Biliki 1 ma ich 24, a Biliki 2 – 16. Uzasadnienie jest proste – po każdej z nich pojawia się test, który sprawdza, na ile opanowaliśmy materiał z ostatnich czterech rozdziałów. Jeśli chcemy się sprawdzić pod względem konstrukcji gramatycznych i słownictwa, testy są dla nas świetnym sposobem. Teraz niestety łyżka dziegciu: testy nie sprawdzają, jak mówimy, ani czy rozumiemy ze słuchu. To musi nasz nauczyciel zrobić bez pomocy książki.

I tak przechodzimy do wad serii Biliki, z którymi musimy się liczyć, inwestując w te materiały.

  1. Nie w pełni tłumaczy zagadnienia gramatyczne

Podręcznik jest nastawiony na komunikację i mówiony gruziński, który możemy usłyszeć na ulicy czy w telewizji. Jednak opieranie nauki gramatyki jedynie na Biliki wiąże się z tym, że nasza wiedza będzie niepełna. Na przykład książki zawierają bardzo mało ćwiczeń na przypadki. Niektóre tematy gramatyczne, szczególnie w drugiej części, są traktowane bardzo pobieżnie. Trochę tak, by uczeń dogmatycznie przyjął określone struktury, a nie jej zrozumiał.

  1. Zawiera błędy

Niestety jak większość książek, również w Biliki zdarzają się błędy. Czasami są to literówki, czasami część nagrania rozmija się z zapisem w książce. Niestety błędy są również w odpowiedziach do ćwiczeń. Dlatego trzeba być czujnym.

  1. Jest względnie droga

Względnie, ponieważ pojęcie wysokiej ceny jest dość względne. Sama książka Biliki 1 (z płytą), bez materiałów dodatkowych, to koszt ok. 100 lari (ok. 200 PLN). Jeśli chcemy dokupić do tego zeszyt ćwiczeń i czytanki, to kwota rośnie już dwukrotnie. Niestety jakość papieru i wydruku nie idzie w parze z wysoką ceną. Moje wydanie z 2007 roku jest na lepszym papierze niż te dostępne współcześnie – z 2009 r.

  1. Wprowadza dużo gramatyki i nie tak wiele słów

Problemem Biliki jest to, że po zakończeniu nauki z częścią pierwszą znamy podstawowych pięć form czasownika (w standardowych odmianach), pełną deklinację (przynajmniej w teorii jak wspominałam wyżej) i większość sufiksów. Jednak nie idzie to w parze z ilością słownictwa, jakie znamy. W każdej lekcji poznajemy od 15 do 25 nowych słów i zwrotów, co daje nam ok. 500 – 600 w sumie, co nie jest szczególnie wysoką liczbą.

  1. Sama książka niewiele daje, potrzebny jest do niej nauczyciel

Książka jest stworzona tak, by niezbędnym był nauczyciel. Trzeba być bardzo wytrwałym, by samodzielnie się z niej uczyć. Wszelkie zagadnienia gramatyczne są rozrysowane w bardzo lapidarnej formie. Nie ma opisów ani dokładnych tabel, ułatwiających rozumienie poszczególnych zagadnień. Ja nie znam nikogo, komu by się to udało. Jeśli Wam się to udało, napiszcie i podzielcie się swoim sposobem z nami.

  1. Teksty są czasami zbyt proste w porównaniu z omawianą gramatyką

W każdym rozdziale pojawia się przynajmniej jeden tekst, który wprowadza nas w nową tematykę. Wraz ze wzrostem trudności, staja się coraz dłuższe. Przy czym maksymalnie mają objętość jednej strony. Jednak nie stają się trudniejsze, tj. choć zagadnienia gramatyczne są coraz trudniejsze, w tekstach nie znajdziemy ich zastosowania. Często zdarza się, że te krótkie historyjki są w pełni zrozumiałe, ale nie jesteśmy w stanie rozwiązać ćwiczeń gramatycznych.

Jeśli uczyliście się z Biliki, napiszcie! Wszelkie komentarze i oceny będziemy publikować na stronie.