Z jakiegoś niepojętego dla mnie powodu literatura ormiańska nie jest szczególnie znana w Polsce. Dlatego mam dla Ciebie 2 powieści o Armenii – w dzisiejszym odcinku podcastu Kaukazomaniacy na przekór temu opowiem Ci o dwóch książkach ormiańskich pisarzy, które umieściłabym w kategorii warte przeczytania i magiczne. Ale to nie fantasy. Zapraszam!
Odcinka możesz też posłuchać na Spotify, Apple Podcast lub w innej aplikacji podcastowej oraz na naszym YouTube.
Współczesna powieść ormiańska na wiosnę
Myślę, że wiosna to dobry czas na przeczytanie powieści o Armenii autorstwa Narine Abgarjan „Z nieba spadły trzy jabłka”. W tej powieści poznajemy historię wsi ormiańskiej, w bliżej nieokreślonym czasie i miejscu, w górach, co patrząc na region Kaukazu Południowego nie jest szczególnie wyróżniającą to miejsce cechą. Wsi też jak na górzystą Armenię trochę typową. Kiedy zaczyna się ta opowieść, we wsi mieszkają głównie osoby starsze, emeryci, ponieważ większość młodych wyjechała za pracą i lepszym życiem w doliny, do miast i miasteczek i tylko czasami odwiedzają swoich krewnych.
Najpierw poznajemy Anatolię, która choć nie ma jeszcze 60 lat, czuje się już staro i jest przekonana, że właśnie zaczyna umierać. Dlaczego zatem to dobra opowieść na wiosnę?
Poznając losy Anatolii i jej sąsiadów, ich przeszłość, teraźniejszość i z biegiem powieści też przyszłość nie tylko wchodzimy głębiej w codzienną kulturę ormiańską, ale też przeżywamy z bohaterami przemiany i możemy obserwować, jak los ma dla nich w zanadrzu szczęścia i wzruszenia, których się nawet nie spodziewaliśmy. A już na pewno nie nasza Anatolia, która w pierwszej scenie kładzie się przekonana, że zaraz jej życie się skończy.
Moim zdaniem ta książka jest po prostu ciepła jak pierwsze promienie słońca po zimie i pełna nadziei jak pierwsze zielone liście po śniegu i plusze. To jedna z tych powieści o Armenii, dzięki której poznajesz ten kraj, jego kulturę i sposób życia i myślenia od strony codzienność. Od razu uprzedzam – nie popełnijcie mojego błędu i od razu mentalnie oderwijcie się od historii Armenii i geografii. Bardzo Was do tego zachęcam. Wtedy będziecie po prostu przyjemnie z nią płynąć.
Dodajmy jeszcze kilka słów o autorce. Narine Abgarjan jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych współczesnych pisarek ormiańskich, a jej książki są tłumaczone na wiele języków. Autorka pisze przede wszystkim po rosyjsku – wspominam o tym, ponieważ w polskim wydaniu zobaczycie, że jest ono przetłumaczone z rosyjskiego. To nie jest jedyna jej powieść wydana po polsku i podejrzewam, że nie jest to ostatni raz, jak wspominamy o tej pisarce w Kaukazomaniakach. Po polsku powieść Z nieba spadły trzy jabłka wydało wydawnictwo GlowBook.
Chcesz się uczyć ormiańskiego? Sprawdź naszą ofertę kursów grupowych i indywidualnych ormiańskiego!
Ormiańska klasyka obyczajowa warta przeczytania
Druga powieść ormiańska, którą chcę Ci dziś polecić to Źródło Egnar, powieść napisana przez Mkrticza Armena w 1935 roku. Poznajemy w niej historię starego Giumri, w którym mieszka i pracuje mistrz budowania źródełek, Mkrticz, powszechnie szanowany i ceniony za swój fach. Na początku widzimy mistrza Mkrticza na łożu śmierci i razem z nim przenosimy się do starego Giumri:
„W Dzori Bogazie, starej dzielnicy Leninakanu, która zachowała jeszcze całą specyfikę wyglądu i układu życia starożytnego Kumajri, umierał w swoim domu słynny budowniczy źródeł, majster Mykyrticz.”
Skąd zatem wiemy, że mowa o Giumri? Współczesna nazwa tego miasta w Armenii to Giumri, ale w czasach Królestwa Urartu, czyli wieki czy wręcz tysiące lat temu, to miejsce było nazywane Kumajri. Z biegiem czasu nazwa ewoluowała w Kumri, a to zaś przemieniło się w Gumri, a potem Giumri. Wspominana w cytacie nazwa Leninakan obowiązywała w czasach ZSRR, zaś w momencie, gdy autor tej powieści się urodził w tym mieście, nazywało się ono Aleksandropol.
Dlaczego wspominam o tych ciekawostkach, wydawałoby się niepowiązanych z powieścią? Czytając powieść Źródło Egnar odwiedzamy inne miasto, trochę mistyczne, trochę moim zdaniem magiczne, miasto m.in. z dzielnicami ormiańskimi, greckimi i tureckimi. Każda z nacji żyje według swoich porządków jakby razem, ale trochę osobno.
W taki mieście mieszka mistrz Mkrticz i jego młoda żona Egnar, która zakochuje się w innym, młodym mężczyźnie z wzajemnością, zaś w niej zakochuje się jeszcze inny młody mężczyzna, mąż i ojciec, co ma znaczenie w tej opowieści.
Pozornie być może brzmi banalnie, jak kolejna historia o nieszczęśliwej miłości, zdradzie i uczuciach. Napisana jednak w sposób tak ujmujący i subtelny, przenosi nas do Giumri sprzed ponad wieku, do tamtejszych zasad społecznych, oczekiwań, a nawet języka.
Skąd zaś tytułowy wątek źródła? Mkrticz jako mistrz źródeł, buduje dla swojej żony źródełko, zdaje się magiczne, ponieważ tylko on sam może się z niego napić wody. Jak podchodzi ktokolwiek inny, woda po prostu nie leci. Jak sam stwierdza, jako że tylko mąż powinien pić ze źródła swojej żony, tylko on może się napić ze źródła nazwanego imieniem jego żony.
Autor Mkrticz Armen, a właściwie Mkrtich Harutjunyan jest autorem wielu powieści, opowiadań, utworów literackich, sztuk teatralnych i wierszy. W latach 30. XX wieku był zesłany na Syberię na kilka lat jak wielu twórców w ZSRR w tamtych czasach. Powieść Źródło Egnar wyszła w 1988 roku, więc z odróżnieniu od pierwszej propozycji tej szukajcie głównie w antykwariatach.
Na koniec dodam, że jeśli znacie rosyjski lub ormiański, to na podstawie tej powieści powstał w 1971 roku ormiański czarno-biały film, który jest dostępny w internecie. Nie widziałam jego wersji w innych językach, ale może Tobie się uda. Film bardzo malowniczy, dobrze odzwierciedlający książkę.
Oto nasze propozycje 2 powieści o Armenii do przeczytania tej wiosny. Mamy nadzieję, że przybliżą Ci one Armenię, jej kulturę i tradycje.
Gdzie szukać powieści o Armenii?
W pierwszej kolejności słuchaj regularnie naszego podcastu – opowiadamy w nim o powieściach z Armenii i ormiańskich autorów, którzy zostali wydani też po polsku. Warto czasami odwiedzać antykwariaty, gdyż wiele powieści zostało wydanych jeszcze w czasach PRL.
